CZŁOWIEK JEST MOCNY




Pałac, którego już nie ma, stał na samym skraju wzgórza, ponad rozległym

widokiem na wiosenny kraj, gładki po horyzont, podzielony równo zielonymi

polami.

Pałac roztrzasnął się, jak mówi Michał P. Został wysadzony w powietrze

o tym samym czasie, gdy w pobliskim słynnym lesie Żuchowskim spłonęły cztery

krematoria.

Był użyty jako dekoracja, jako wspaniała brama architektoniczna wiodąca

z życia do śmierci. Grał rolę metafory w tym obrzędzie, który odbywał się tu

przez długi czas z nieodmiennym codziennym ceremoniałem. Ludzie zmęczeni

drogą, jeszcze żywi, jeszcze będący sobą, we własnych ubraniach podróżnych,

mijali jedną i drugą bramę i wjeżdżali na wewnętrzny dziedziniec rezydencji.

Z ciężarowego samochodu odpadały tylne drzwi, podróżni, pomagając sobie

nawzajem, wstępowali tłumnie po stopniach schodów, mogąc jeszcze mniemać,

że - według napisu nad wejściem - wchodzą do Zakładu Kąpielowego. Po pewnym

czasie, przebywszy w poprzek wnętrze gmachu, ukazywali się na ganku po jego

stronie przeciwnej już tylko w bieliźnie - niektórzy jeszcze z kawałkiem

mydła i ręcznikiem w dłoni. Przynaglani do pośpiechu, uchylając się od

uderzeń kolbami, wbiegali bezładnie po kładce w czeluść ustawionego tyłem

do pałacu, wielkiego jak wagon meblowy, auta gazowego.

WQQKGVM WQKXKVM WQBJGJM WJZPGPM WJVYPXM   Rhodes Greece | Pozycjonowanie Stron | Noni | Zdjcia | Wszystko Na Komrk