Rozdział XLIX



O wschodzie słońca dwudziestego pierwszego Hator do obozu nad Sodowymi Jeziorami przyszedł z Memfisu rozkaz, według którego trzy pułki miały pomaszerować do Libii i stanąć załogami w miastach, reszta zaś armii egipskiej wraz z księciem miała wrócić do domu.
Wojska okrzykami radości powitały to rozporządzenie; kilkudniowy bowiem pobyt w pustyni już zaczynał im dokuczać. Pomimo dowozów i z Egiptu, i z upokorzonej Libii nie było nadmiaru żywności; woda w studniach naprędce wykopanych wyczerpała się; żar słoneczny wypalał ciała, a rudy piasek raził płuca i oczy. Żołnierze poczęli chorować na dysenterią i złośliwe zapalenie powiek.
Ramzes kazał zwinąć obóz. Trzy pułki rodowitych Egipcjan wyprawił do Libii zalecając żołnierzom, aby łagodnie traktowali mieszkańców i - nigdy nie włóczyli się pojedynczo. Właściwą zaś armię skierował do Memfisu zostawiając małą załogę w forteczce i hutach szkła.
O dziewiątej rano, mimo spiekoty, oba wojska były już w drodze; jedni na północ, drudzy na południe.
Wówczas zbliżył się do następcy święty Mentezufis i oświadczył:
- Byłoby dobrze, gdybyś, wasza dostojność, mógł wcześniej dojechać do Memfisu. W połowie drogi będą świeże konie...
- Więc mój ojciec jest ciężko chory?... - zawołał Ramzes.
Kapłan schylił głowę.
Książę zdał Mentezufisowi naczelne dowództwo prosząc go, aby w niczym nie zmieniał już wydanych rozporządzeń bez naradzenia się ze świeckimi jenerałami. Sam zaś wziąwszy Pentuera, Tutmozisa i dwudziestu najlepszych jeźdźców azjatyckich wyciągniętym kłusem pojechał do Memfisu.
W pięć godzin przebyli połowę drogi i, jak zapowiedział Mentezufis, znaleźli świeże konie i nowy orszak. Azjaci zostali tutaj, a książę ze swymi dwoma towarzyszami i nową eskortą, po krótkim odpoczynku, pojechał dalej.
- Biada mi! -jęczał elegancki Tutmozis. - Nie dość, że od pięciu dni nie kąpię się i nie znam różanego olejku, ale jeszcze muszę odbyć dwa forsowne marsze w jeden dzień!... Jestem pewny, że gdy staniemy na miejscu, żadna tancerka nie zechce na mnie spojrzeć.
- Cóżeś lepszego od nas? - spytał książę.

WQZPVGM WQXPJQM WQXXZYM WQJYKGM WQJXBYM   Imprezy Dla Firm | Cukrzyca | Ksiêgarnia Jêzykowa | Drukarnia | Agencja Interaktywna