TREN X



Orszulo moja wdzięczna, gdzieś mi się podziała?

W którą stronę, w którąś się krainę udała ?

CzyÅ› ty nad wszytki nieba wysoko wniesiona

I tam w liczbę aniołków małych policzona?

Czyliś do raju wzięta? Czyliś na szczęśliwe

Wyspy zaprowadzona? Czy ciÄ™ przez teskliwe

Charon jeziora wiezie i napawa zdrojem

Niepomnym, że ty nie wiesz nic o płaczu mojem?

Czy, człowieka zrzuciwszy i myśli dziewicze,

Wzięłaś na się postawę i piórka słowicze?

Czyli się w czyścu czyścisz, jesli z strony ciała

Jakakolwiek zmazeczka na tobie została?

Czyś po śmierci tam poszła, kędyś pierwej była,

Niżeś się na mą ciężką żałość urodziła?

Gdzieśkolwiek jest, jeś1iś jest, lituj mej żałości,

A nie możesz li w onej dawnej swej całości,

Pociesz mię, jako możesz, a staw ‘ się przede mną

Lubo snem, lubo cieniem, lub marÄ… nikczemnÄ…!


WQVKXGM WQKVPBM WQKGBYM WQGZKZM WQYJXJM   Bedzie Co Ma Byc | Sklep Rowerowy | Projekty Domów | Cukrzyca | Dowcipy O Bacy