Spotkania z pielgrzymem - Czyli rozmowy o modlitwie - Spotkanie trzecie


Módlcie się wzajemnie za siebie,abyście byli zbawieni.Jk 5,16

PIELGRZYM: Wraz z moim pobożnym towarzyszem podróży, profesorem, nie mogliśmy się oprzeć chęci zajścia do was, by ostatecznie się pożegnać i prosić przed wyruszeniem w drogę o modlitwę za nas...

PROFESOR: Głęboko zapadły w nas wasza szczerość i te zbawcze rozmowy, którymi rozkoszowaliśmy się tu, pośród naszych przyjaciół. Wspomnienie tego pozostanie w naszych duszach jako zadatek chrześcijańskiej miłości i obcowania także w tej, tak stąd dalekiej krainie, ku której dążymy.

STARZEC: Dziękuję wam za pamięć i miłość, ale tymczasem przyszliście w samą porę! Zatrzymali się u mnie dwaj podróżni: mnich z Mołdawii i pustelnik, który dwadzieścia lat przeżył w milczeniu w lesie. Chcieliby was ujrzeć, zaraz ich poproszę... Oto oni. PIELGRZYM: Jakże błogosławione jest życie w pustelni! Jak sprzyja doprowadzeniu duszy bez przeszkód do zjednoczenia z Bogiem! Milczący las jest jak raj, jak Eden, w którym słodkie drzewo życia rośnie w rozmodlonym sercu mieszkańca pustelni. Gdybym tylko miał czym się żywić, to wydaje mi się, że nie rozstałbym się z życiem pustelnika.

PROFESOR: Z daleka wszystko wydaje się nam szczególnie pociągające, ale spróbowawszy przekonują się wszyscy, że każde miejsce ma swoje zalety i wady. Oczywiście dla kogoś, kto ma temperament melancholiczny i pociąg do milczenia, życie pustelnika jest radosne, ale ile niebezpieczeństw czeka na tej drodze! Historia ascezy podaje wiele przykładów, z których widać, jak liczni pustelnicy i samotnicy, którzy wyrzekli się obcowania z ludźmi, popadli w samoułudę i głęboką iluzję.

WQKJXGM WQVXKGM WQVPYPM WQYVKZM WQYBBYM   Okna | ko³obrzeg | Opowiadania Horror | Oty³o¶æ | Projektory Sanyo